Niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując jej przeglądanie wyrażasz zgodę na ich zapisywanie w pamięci urządzenia. Poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej możesz wyrazić zgodę na zapisywanie plików cookie lub je zablokować. Więcej informacji na temat stosowania cookies znajdziesz w polityce cookie. (Kliknięcie linku nie powoduje zmian w ustawieniach cookies). Więcej informacji można znaleźć w Polityce w sprawie Cookies. Więcej informacji można znaleźć w polityce w sprawie cookies, Akceptuję - nie pokazuj więcej tego powiadomienia!

Bractwo Kapłańskie Świętego Piotra

Duszpasterstwo wiernych Liturgii Łacińskiej

Polska

Fssp_sancti

Pierwsza wizyta w apostolacie FSSP w Helsinkach

2012-11-08

Relacja z pierwszej wizyty w Finlandii

 

 

Około miesiąca temu Bractwo Kapłańskie św. Piotra w Polsce zostało poproszone o możliwość podjęcia apostolatu wśród wiernych przywiązanych do nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego w Helsinkach, w Finlandii. Apostolat ten powstał pod patronatem Bractwa w 2007 r. Wtedy był to ks. Benjamin Durham FSSP, który regularnie odwiedzał Finlandię. Niestety z racji obecnej posługi w Lozannie, ks. Benjamin od dłuższego czasu nie może podróżować do Helsinek.

 

Po głębszym namyśle, z ks. Wojtkiem zgodziliśmy się przyjąć to nowe wyzwanie. Oto 2 listopada wyleciałem w nieznane, do nieznanego mi zupełnie kraju – Finlandii.

 

 

DZIEŃ PIERWSZY – 2 LISTOPADA

 

O 9.45 wylot z Krakowa. Po krótkim locie, lądujemy w Warszawie. Oczekiwanie na samolot fińskich linii do Helsinek. Lot odbywa się przyjemnie, choć poniżej nas wszędzie chmury. Tuż przed lądowaniem rozpoczynają się emocje. Wpadliśmy w turbulencje ze względu na fatalną pogodę. Ulewa, wichura. Na kilka chwil przed lądowaniem dopiero znikają chmury. Szczęśliwie wylądowaliśmy. Na zewnątrz pada deszcz, wieje silny wiatr, jest mrok. Na lotnisku oczekiwało na mnie dwóch młodych wiernych, którzy mieli mnie zabrać do hotelu. Na pierwszy rzut oka, Helsinki przypominają większość większych miast Europy zachodniej, a jednak coś jest specyficznego w tym mieście...

 

O 19.00 miałem odprawić Mszę Requiem w Katedrze św. Henryka. Czekało mnie kolejne wyzwanie – dotarcie do celu używając mapy nie znając zupełnie języka fińskiego. Z pomocą Anioła Stróża, trasa okazała się prosta i nie taka straszna. Odbyłem więc mój pierwszy spacer po stolicy Finlandii. Ok. 30 min na pieszo od mojego hotelu. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to kolory ubrań Finów. Wydaje się, iż znają oni tylko dwa kolory: czarny i szary. Poniekąd, pasuje to do mentalności tego narodu i pogody, która jest mało zachęcająca o tej porze roku. 

 

Na Mszy Requiem było tylko kilka osób. Jak mi wytłumaczono, związane to głównie było z Dniem Zadusznym i faktem, iż wielu Finów powyjeżdżało ze stolicy. Katedra św. Henryka to centrum katolicyzmu w stolicy. Kościół sam był wcześniej kościołem katolickim wybudowanym dla Polaków. 

 

Po Mszy, wybraliśmy się na kolację z wiernymi najbardziej zaangażowanymi w rozwój tego apostolatu. 

Następnie powrót do hotelu i czas na zasłużony odpoczynek.

 

 

DZIEŃ DRUGI – 3 LISTOPADA

 

Mogłem się wyspać. Spokojne śniadanie w hotelu. Następnie brewiarz i zwiedzanie. Mimo chłodu i lekkiego deszczu wybrałem się na zwiedzanie miasta. Jak ktoś mi wytłumaczył, Helsinki miały być St. Petersburgiem Zachodu i rzeczywiście, styl budynków poniekąd przypomina architekturę Petersburga. Nieopodal hotelu znajdował się luterańska katedra. Z zewnątrz kościół imponujący wielkością i wyglądem. Wewnątrz... pustka. Wtedy dotarło do mnie, iż ten kościół odzwierciedla trochę pustkę duchową Finów. Nie ma tego ducha, który odnajduje się w narodach katolickich. Wtedy też dotarło do mnie, iż posługa w Helsinkach jest tak naprawdę posługą misyjną, gdyż tam Bóg jest naprawdę poza nawiasem życia. Z tego co się dowiedziałem, większość protestantów w ogóle nie chodzi do kościoła, część z nich może tylko przy większych okazjach. Prawosławnych jest ok. tylko 1% a katolicy praktycznie nie istnieją. A jednak, na tej pustyni duchowej znalazła się grupa osób pragnąca katolicyzmu  w swej nadzwyczajnie formie rytu rzymskiego. 

 

O 15.00 miałem wygłosić konferencję duchową dla naszych wiernych. Odbyło się to w Studium Catholicum prowadzonym przez o. Antoniego OP. Grupa wiernych wysłuchała konferencję rekolekcyjną na temat Wielkich Antyfon „O”, które śpiewamy w Nieszporach na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Następnie odprawiłem Mszę dla zgromadzonych w kaplicy Studium. O. Antoni okazał się na tyle uprzejmy, iż zgodził się, bym to w Studium nocował podczas kolejnych wizyt. „Opłatą” za pobyt jest wygłoszenie konferencji podczas każdego pobytu... 

 

Po Mszy, zostałem zaproszony przez głównego organizatora tego apostolatu –  Marka Tervaporttiego. Zostałem ugoszczony świetną potrawą, której głównym składnikiem było mięso z renifera. W trakcie kolacji rozmawialiśmy głównie o dalszym planie kontynuacji i rozwoju apostolatu FSSP w Helsinkach. 

 

 

DZIEŃ TRZECI – 4 LISTOPADA

 

Miał to być punkt kulminacyjny mojego wyjazdu i jak się okazało, rzeczywiście był. O godz. 12.00 zacząłem słuchać spowiedzi. O 12.30 rozpoczął się chrzest Cecylii Brygidy. Z racji rzadkości sprawowania sakramentów w rycie trydenckim oraz biorąc pod uwagę wagę wydarzenia, chcieliśmy by całość miała bardzo uroczysty charakter. Zarówno do chrztu, jak i do Mszy służył świetnie wyszkolony ministrant Teemu. Heikman. Nie wiedziałem ile osób może przyjść na Mszę. Chciałem by było choć 20 do 30 osób. Wtedy byłbym szczęśliwy. Na Mszę przybyło ponad 80 osób, co na warunki fińskie jest naprawdę wielkim sukcesem. Podczas Mszy chór katedralny zaśpiewał części stałe Mszy Orbis factor oraz propria z XXIII Niedzieli po Zesłaniu Ducha Św. 

 

Po Mszy, duża grupa wiernych udała się do salki parafialnej na ciepłą kawę, herbatę oraz mały poczęstunek. Okazało się, iż we Mszy uczestniczył Ambasador Indonezji wraz z rodziną, Byli zachwyceni i obiecali, iż regularnie będą odtąd przychodzić na Msze sprawowane przez FSSP w Finlandii. Po Mszy, jako prezes Fundacji Constitues Eos, miałem okazję przedyskutować praktyczne kwestie apostolatu (logistykę, regularność przyjazdów, kwestie finansowania) z panią prezes Stowarzyszenia św. Grzegorza Wielkiego Dianą Kaley. Stowarzyszenie to pełni pieczę nad rozwojem rytu „trydenckiego” w Finlandii.

 

Wieczór spędziłem z naszym ministrantem, chórzystami i organistą, próbując zapoznać się dużo bardziej z kulturą, mentalnością i historią Finlandii. 

 

 

DZIEŃ CZWARTY – 5 LISTOPADA

 

Nadszedł czas wyjazdu. Myślę, iż był to czas udany. Jadąc autobusem na lotnisko, wstąpiła we mnie pewna zaduma, nostalgia. Jest to bardzo specyficzny kraj, bardzo melancholijny, wręcz depresyjny. A jednak jest w nim coś urokliwego. Na pewno urzekło mnie pragnienie Boga i wiary katolickiej przez wiernych. Jest to coś zupełnie niezrozumiałe dla większości mieszkańców Polski, którzy mają dostęp do wiary katolickiej na co dzień. Tam jej nie praktycznie nie ma. Wdzięczność jaką okazują tam wierni kapłanowi jest nie do opisania. A dla nas, kapłanów jest to okazja by dać z siebie jeszcze więcej, by odpowiedzieć na prośby wiernych spragnionych Boga. Ufam więc, iż z Bożym błogosławieństwem będzie mogli podjąć to wyzwanie i regularnie odwiedzać nasz nowy apostolat w Helsinkach. Za tę wizytą i jej owoce składam Bogu dzięki oraz wszystkim tym, którzy wsparli nas modlitewnie. Deo gratias!

 

x. Marek

 

Zapraszamy do obejrzenia pełnej Galerii zdjęć.